środa, 2 lipca 2014

ROZDZIAŁ 1

Kolejny dzień, cholerny dzień. Nienawidzę życia, nienawidzę wszystkiego. Nienawidzę JEGO. Był moją nadzieją, dawał mi ją,
wierzyłam mu, a teraz kompletnie mnie olał. Co chwila tak jest. Jedyna przyjaciółka cię zdradza, okazuje się wredną suką,
która nie jest niczego warta. Może opowiem od początku? Jestem Ally, mam 16 lat. Mieszkam w Londynie, w niewielkiej
miejscowości, właściwie to wsi.. Nie lubię opowiadać o sobie, zwłaszcza nieznajomym. Za dużo osób w życiu mnie zraniło.
Za dużo złych momentów przez nich przeżyłam. Ale nie zawsze byłam nieszczęśliwa, dziwna, "inna". Kiedyś byłam radosna,
uśmiech towarzyszył mi zawsze. Miałam kochających rodziców, brata, a także kilku naprawdę prawdziwych przyjaciół. Wszystko
zmieniło się od śmierci mojej Mamy. Zmarła tak niedawno, rok temu, na raka. Do tej pory nie mogę się pogodzić z jej
śmiercią. Był to diametralny moment w moim życiu, od tego wszystko zaczęło się pogarszać. Tata nie mógł się pozbierać,
był zdruzgotany. Mój brat, David był równie załamany, nie wychodził z pokoju całymi dniami. Ja też byłam załamana. Tata
postanowił się wyprowadzić, zrobiliśmy to zaraz po pogrzebie mamy. Musiałam porzucić piękne życie, które nigdy i tak by
nie wróciło. Wyjechaliśmy do Londynu, do niewielkiego miasteczka, żeby odpocząć i zacząć wszystko od nowa. Jednak było
jeszcze gorzej. Tata zaczął pić.. Pewnego dnia znaleźliśmy go w łazience, gdy próbował się powiesić.. To wszystko zaczęło
nas przerastać. David zacząć ćpać, wpadł w złe towarzystwo. A ja? Po tym, jak byłam.. molestowana wpadłam w depresję.
Zaczęłam się okaleczać, próbowałam popełnić samobójstwo. Życie było okrutne. Nie widziałam swojej przyszłości. Chciałam umrzeć.
Nadal chodziłam do szkoły, ale zmieniłam się nie do poznania. Zaczęłam ubierać tylko bluzy z długim rękawem, żeby ukryć
blizny i rany oraz dresy albo rurki, wszystko w ciemnych kolorach, w końcu miałam żałobę. Zmieniłam fryzurę, włosy
zafarbowałam na czarno, z brązowych. Makijaż też miałam ciemny. Nie wiem czemu to robiłam, może chciałam po prostu, żeby
świat mnie nie poznał? Żeby wyrazić swoje niezadowolenie? Zaczęłam też palić, to mnie odstresowywało. Wtedy mogłam się
poczuć, jakbym się unosiła, jakby nie było problemów. Nikotyna mi pomagała. W szkole byłam nikim, wszyscy się ze mnie
śmiali, oceniali. Przyzwyczaiłam się. Ale, ja też miałam uczucia.
Pewnego dnia w szkole odezwała się do mnie dziewczyna z mojej klasy:
- Cześć, jak się nazywasz? - Nie chciałam odpowiadać, już wiele osób mnie tak wykorzystywało. Dlaczego ktokolwiek chciałby
się ze mną zadawać?
- Możesz po prostu iść i darować mi kolejnego upokorzenia? Nie śmieszą mnie wasze żarty na ten temat! - dałam upust emocjom,
wkurzało mnie ich zachowanie. Na twarzy dziewczyny wymalowało się zaskoczenie moim nagłym wybuchem, ale nie odeszła. Stała
i w głowie próbowała wymyślić co mi powie. Po chwili zaczęła.
- Słuchaj.. Ja chciałam się z tobą zaprzyjaźnić, nie kręcą mnie te żarty. Mam na imię Elena, a ty? - Wmurowało mnie w krzesło.
Ktoś chciałby mnie znać? Nikt od czasu przeprowadzki właściwie się do mnie nie odzywał, a tymbardziej nie chciał poznać mnie i mojej historii.
- A.. Ally. Po co ci to? Po co to robisz?
- Chcę poznać twoją historię, chcę ci pomóc - odpowiedziała. Tak zaczęłyśmy rozmowę. Tak zaczęła się nasza przyjaźń. Codzienne
rozmowy. Przychodziła do mnie bardzo często. Opowiadałam jej o sobie, o moim życiu. Ona też mi trochę o sobie powiedziała.
To dzięki niej zaczęłam się uśmiechać pierwszy raz od roku. Któregoś dnia przyszła do mnie, to było zwykłym wydarzeniem,
nikt się tym nie przejmował. Wpadła do mojego pokoju, przywitała się ze mną i powiedziała:
- Wstawaj, All! Idziemy na zakupy! Musisz zacząć o siebie dbać, żeby spodobać się Niall'owi! - zszokowało mnie.
- S.. Skąd wiesz, że on mi się podoba?
- Oj, no przecież to widać! Widać, jak na niego patrzysz! On też nie może od ciebie wzroku oderwać. No dalej, chodź! - on?
że niby on się mną interesował? To było niemożliwe. Niall był blondynem o błękitnych oczach, jak morze.. Miał dużo kolczyków
i tatuaży. Podobał mi się już od dawna, ale nikt tego nie zauważył. Ubrałam buty i pobiegłam z przyjaciółką na przystanek
autobusowy. Czy mogłam ją nazwać przyjaciółką? Wydawało mi się, że tak. Mówiłam jej o wszystkim, pomagała mi. Tak, mogłam.
Godzinę później już chodziłyśmy zawalone zakupami po całej galerii. Nie pasowało mi takie życie, ale chciałam znowu być
szczęśliwa.. Choć wiedziałam, że to niemożliwe, mogłam próbować.

~
Cześć! Mamy 1 rozdział! Zachęcam do komentowania :)

1 komentarz:

  1. ZAJEBISTY!!! *O* DAWAJ NEXT!! <3
    KLAUDIA KRÓL .

    OdpowiedzUsuń